wtorek, 30 lipca 2013

FEST, ŻE SIE JEST (Andrzej Grabowski)

Od końca jadziem. z IMAGĄ zrobiłyśmy FEST, ŻE SIE JEST.

Pierwszy "komercyjny" klip bez momentów, gdzie wstydzę się być podpisana jako reżyser. 
Pewnie się domyślicie, że do projektu zakupiono około 40 butelek wódki. Nie domyślicie się, że zostały zużyte głównie po planie - tak, nasi znajomi mają wrodzony animusz, talent, bez wspomagania potrafią! och i ach, mega dzięki. Wymieniłabym w szatałtach, ale nie wiem, czy wszyscy sobie winszują być podpisani.

Na razie wersja krótsza i zdjęcia z planu. Czekamy na publikacje wersji 4 min i making-ofa. Youtubowe matoły, wcale nie zajarałyśmy się lekko już nieświeżym i wyblakłym od ekspozycji antwortem, tylko czymś NAPRAWDĘ złym, głupim i brzydkim - tak jak lubimy. Dziękujemy Ci Mister Polsko. 

Foteczki z planu wykonał Maciej Czemplik, ukłony szanowny nieoceniony.