sobota, 22 maja 2010

moja pierwsza blizna - post sentymantalny

Dziś post sentymentalny. Moja pierwsza blizna, wykonana dawno temu ale nie opublikowana dotąd. Jak jeszcze trochę pomoknę i pomarznę, zamiast wykładać się po kociemu w plamach słońca
i grzać sierść, to normalnie z takim makijażem skończą modelki na jakimś pokazie albo w katalogu. Już na look booku HEXELINE w zeszłym tygodniu mnie kusiło i korciło, ale tam malowała Jola Boska, a my z Dominiką asystowałyśmy tylko stylizacyjnie (sety były gotowe, czuwałyśmy tylko żeby dobrze leżało), więc nie było przełożenia. Zdjęć nie będzie, bo wzory tajne (ale fajne, oj fajne!).

Jeszcze trochę takiej pogody i roboty też będzie mniej, bo firmy będą wypuszczać jedną kolekcję: wiosna-lato-jesień-zima.