piątek, 26 lutego 2010

VIVA COMET 2010 looks


Niemal wszystkie elementy obu kreacji, oprócz butów i torebki, to dedykowana produkcja. Osobiście mam już ochotę na kolor, ale Gosia opowiedziała się przy klasyczej czerni i bezpiecznych fasonach. Sukienki powstały przy pomocy niezawodnych nożyc i maszyny Moniki Idzikowskiej. Jakieś plotkarskie portale przypisują mi autorstwo jednej z sukienek z Viva Comet - mocno na wyrost! Nie mam w zwyczaju przypisywać sobie cudzych zasług, i chyba pora na sprostowanie - te sukienki zaprojektowała osobiście wokalistka, wykonała je Monika Idzikowska, a ja jedynie na zamówienie Gosi wykonałam jedynie dodatki.
Można oglądać od 51 sec do końca :D.


A to od momentu 2.59 :D

Nawet autorstwem dodatków nie mogę chwalić się w 100%. Wokalistka była tak miła, że wymieniła mnie w wywiadach jako ich autorkę. Tymczasem zarówno naramienniki jak i biżuteria czy rękawica z czarnych kryształów powstały na zamówienie Gosi według jej wytycznych - tworząc je bazowałam na przysłanych inspiracjach (tyle, że ja rzeczywiście inspiruje się a nie kopiuję) . Nie ukrywam, że dopiero współpraca z Gosią skłoniła mnie do udowodnienia sobie, że i do takich działań (produkcja biżuterii, czy dodatków biżuteryjnych?) jestem zdolna. Zazwyczaj raczej gardzę świecidełkami i mam lepsze sposoby na spędzanie długich godzin nocnych. :D. Inspiracje pokazywane przez Gosię prowokują mój butny pracoholizm ("co? ja nie dam rady?") i choć dłonie mam teraz jak rolnik gospodarstwa niezmechanizowanego, nie zaś jak "artysta" zadając kłam identyfikatorowi z imprezy Viva Comet 2010, a sińce pod oczami wymagają warstwy korektora, jakiej nigdy nie nałożyłabym klientce (błąd w sztuce) - z poczuciem spełnionego obowiązku przechodzę do prac do klipa Wojowniczki z G#13 .
W międzyczasie powstał jeszcze jeden klip z udziałem Gosi w mojej stylizacji i makijażu- hymn Vivy ale materiały ujawnię w kolejnym wpisie jak teledysk będzie gotowy!