sobota, 30 czerwca 2001

POLAR 2001 - czekolada z lodówki

Zamiast grzebać po nocy w lodówce, korzystam z dobrodziejstw internetu. Znalazłam taka oto czekoladę z chłodziarko-zamrażarki (symbolizowanej przez białe prostopadłościany). Jak ktoś odrobinę mnie zna, wie że od czekolady wolę śledzie - żeby potem nie było.

Kolejny przez produkowanych przez FART kalendarzy Polara. To nie były czasy, kiedy goli rugbyści wisieli buńczucznie nad co którymś biurkiem. Kalendarz "z gołom babom" - klasyk. Ale facet?... i to czarny?... No właśnie, a jeszcze znajdź takiego, w Polsce, długie włosy muskuły no wiesz, i to żeby się zgodził rozebrać za kasę nieastronomiczą. Oliwka dla niemowląt po tej sesji na jakiś czas przestała być jednym z moich kultowych kosmetyków.
Produkcja: Agencja Reklamowa FART 2001
Foto: Wiesław Jurewicz
Casting, Make-up -> lewicka
Odzew był zadziwiająco dobry. Nawet chyba wpadła za to nagroda (Idea 2001) za fotografie.
[zobacz cały kalendarz na stronie autora].