sobota, 24 czerwca 2006

AUDIOTHIEVES z Grupa#13 - 2006

Przy okazji wpisu niżej, gdzie pojawiła się wzmianka o tym klipie, przypomnę jeden z teledysków zrealizowanych dla Australijczyków The Audio Thieves "Pray like Aretha Franklin".
dop: Sławek Panasewicz dir: Dariusz Szermanowicz post: RFX postproduction & Hesus prod: www.grupa13.com Copyright © 2006 Grupa #13
Casting, make-up, kostiumy -> lewicka

Scenariusz zakładał pojawienie się 4 piękności przebierających się z bielizny w stroje zakonnic oraz bal przebierańców pełen postaci w strojach o tematyce, oględnie mówiąc, sakralnej.

Założenie godne dużej filmowej produkcji, budżet i czas na przygotowanie - nie.
Co do castingu Grupa dała mi jak zwykle względnie wolną rękę, w rolach zakonnic obsadziłam typowe "bieliźniary" - Patrycję, Olgę, Gabi K., i Angelikę.
Dla Angeliki tamten klip był debiutem pod moją ręką, po tym jak złowiłam ją na spacerze z psem. Jej kariera rozwinęła się na tyle, że ostatnio Angelika zdobiła kilka numerów "Twojego Stylu" pod rząd. Poniżej zdjęcie z aktualnego numeru, "Twój Styl" 6/2009, fot: Zuza Krajewska/Bartek Wieczorek:
Bieliznę do teledysku dostarczyła "Kinga" w ramach barteru za produkt placement, dość ostentacyjny jak na wartość produktu, w 0:34 widać dłuższą (jak na klip) chwilę całe logo - to były inne czasy.

Stroje zakonnic - które miały być 1/kostiumowe, niedosłowne 2/niepolskie 3/twarzowe wykonała firma Vena wg mojego projektu, terminowo i na wymiar - zakładam, że nietypowy, bo 36 przy 180 cm wzrostu - to nie jest raczej typowy asortyment.
Te same stroje wystąpiły z resztą później teledysku La Karnita, którego stylizacją niekoniecznie chcę się chwalić, chociaż w stosunku do wytycznych i produktu wyjściowego to było arcydzieło.
Największym wyzwaniem w "Pray like Aretha Franklin" było ubranie i pomalowanie statystów na "kościelnej" imprezie. Nawet w masie wyszło to całkiem sensownie, a detale - parę ślicznych buzi, zaprzyjaźnionych i inne skastingowane parę nocy wcześniej w barze z frytkami - też robią efekt. Pojedyncze kompletne kostiumy - księża, biskup - fajnie rozbijają tłumek aniołków i diabełków.

Rezultat dziarski moim skromnym zdaniem, zasługiwał na lepsze publicity.